Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ideas. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą ideas. Pokaż wszystkie posty

5 października 2014

Wietrzny dzień w Gdyni // Windy day in Gdynia

(English version below)
Zanim zacznę... 
Ogromnie dziękuję za te ponad 200 wejść w tak krótkim czasie i wszystkie komentarze! 
(Mam nadzieję, że dzisiejszy post również będzie się Wam podobał.)
Mimo powrotu do Warszawy, zamieszczam dziś zdjęcia zrobione w Gdyni. Tego dnia było bardzo słonecznie, ale niestety okropnie wiało, dlatego też miejscem sesji nie był port, a Kamienna Góra, z której widoki są jeszcze wspanialsze. Bardzo lubię obserwować stamtąd port, marinę oraz statki, a w dni o dobrej widoczności również Hel majaczący w oddali... 
Ze względu na zmienną pogodę, wybrałam 'bezpieczny' zestaw - botki w razie nagłego, przelotnego deszczu oraz lekki, ale świetnie chroniący przed nieprzyjemnym wiatrem płaszcz/parkę. Włosy przy silniejszych podmuchach latały mi na wszystkie strony, z tego powodu spięłam je z tyłu. 
Jeszcze raz polecam Wam trójmiasto i Gdynię! 
I zapraszam na moją stronę na Facebooku oraz Instagrama.

Before I start...
I would like to thank all of you for those more than 200 entries on the blog in such short time and for all your comments! 
(I really hope you'll like today's post as much as the previous ones.)
Despite my return to Warsaw, I present you today the photos taken in Gdynia. It was a very sunny, but unfortunately also a terribly windy, day. That's why the place for session wasn't the port but Kamienna Gora (A Stone Mountain). And the views from there are even greater - I love watching the port, yacht marina, ships, and on days with high visibility even Hel from over there...
Because of the fickle weather, I chose a 'safe outfit' - biker boots in case of a suden, unexpected rain and a light coat/parka which was a great protection against unpleasant wind. My hair was flying in all directions due to the wind, so I pinned it back. 
Once again I recommend you Tricity and Gdynia!
And I invite you to my Facebook page as well as to Instagram.

24 września 2014

W Stoczni Gdańskiej // In Gdansk Shipyard

(English version below)
Publikacja pierwszego posta na tym blogu zbiegła się w czasie z moim pobytem nad morzem. Trójmiasto we wrześniu bywa słoneczne, jednak częściej jest wietrzne i zachmurzone. W związku z tym w mojej walizce znalazły się głównie ciuchy z jesiennej szafy, a wzięta w przypływie nadziei sukienka niestety pozostała na dnie bagażu.
Jednak mimo nieciekawej pogody Gdańsk, Gdynia i Sopot mają tyle do zaoferowania, że nie żałuję tego krótkiego wypadu. Bywam w Trójmieście zwykle kilka razy w roku i czuję się tu równie 'u siebie' jak w Warszawie. Miałam okazję wybrać się na film w ramach Festiwalu Filmowego w Gdyni, a także odwiedziłam nowo otwarte Europejskie Centrum Solidarności. Najbardziej urzekły mnie tereny dawnej Stoczni Gdańskiej, dawniej niedostępne dla zwiedzających - niestety nie wiem jak długo to zabytkowe miejsce będzie osiągalne, bo w szybkim tempie unikalne budynki są burzone...
Poniżej kilka zdjęć z przechadzki po Stoczni - propozycja na deszczowy i chłodny dzień w stonowanych kolorach.

The publication of the first post at this blog coincided with my stay at the seaside. In September the weather in Tricity happens to be sunny, but usually it's windy and cloudy. That's why my suitcase is full of clothes from my autumn closet. And the dress taken in a burst of hope is unfortunately still at the bottom of the luggage.
Despite bad weather I don't regret this short trip. Gdansk, Gdynia and Sopot have a lot to offer. I go to Tricity several times a year and I feel here as much like home as in Warsaw. I had a chance to see a movie during Gdynia Film Festival and I visited recently opened European Solidarity Center in Gdansk. I was the most amazed with old Gdansk Shipyard area, which used to be unavailable for visitors - however I don't know how long this place will be accessible, because these unique buildings are being destroyed very fast.
Below you can find some photos from a walk in the Shipyard - a suggestion for a rainy, cold day in toned down colors.